Początek roku.
Symboliczny moment w którym wielu z nas spisuje listę postanowień noworocznych. Listę marzeń, planów, celów czy też decyzji (wszystko zależy od charakteru osoby i stopnia determinacji w trakcie realizacji). Niektórzy mówią, że nie robią takich list, bo w 1 stycznia nie ma nic specjalnego, a jeśli chce się coś zmienić, osiągnąć, to każdy moment w ciągu całego roku jest dobry. Inni uważają, że noworoczne otwarcie pozwala zapomnieć o zeszłorocznych porażkach, błędach, lenistwie czy braku konsekwencji i na nowo uwierzyć w moc sprawczą świeżej energii i noworocznej motywacji.
Jednym z najczęstszych postanowień, obok zmiany diety, wzmożonej aktywności sportowej czy rzucenia palenia, jest nauka języka obcego. Dlatego zastanówmy się, jak osiągnąć pozytywne rezultaty i przemienić punkt z listy w realną znajomość języka?
Decyzja
Postanowienie noworoczne to pojęcie wieloznaczne i tak naprawdę puste – postanawiam, chcę… przypomina mi trochę małe dziecko i jego prostą artykulację potrzeb. A przecież języka nie mogę nauczyć się już i natychmiast. Aby osiągnąć rezultat i faktycznie mówić w danym języku trzeba przestać powtarzać jaki to piękny język, a jaki trudny, że byłoby super znaleźć czas na jego naukę, ale to takie niemożliwe pośród codziennych obowiązków… Po prostu. Trzeba postanowić, że zabieramy się do konkretnej pracy nad językiem. I kropka. Na pewno ułatwi nam to jakiś cel, potrzeba związana ze znajomością języka. Z moich wieloletnich doświadczeń wynika, że wyjazd służbowy, perspektywa awansu czy chęć dokończenia dyplomu w kraju francuskojęzycznym dużo bardziej motywuje uczniów niż zachwyt nad melodią, akcentem, kulturą czy kuchnią francuską.
Konkrety, konkrety, konkrety…
A gdy już jest decyzja, należy opracować konkretny plan, który umożliwi nam przyswoić dany język obcy. I znów- plan kilkupunktowy, z konkretnymi wyzwaniami, a nie jednopunktowy- pod tytułem za rok będę mówić perfekcyjnie, bez popełniania błędów i nawet Francuzi nie będą słyszeć, że jestem obcokrajowcem. Radziłabym, szczególnie jeśli zaczynamy przygodę z danym językiem od początku lub prawie od podstaw, postawić sobie kilka celów ,,po drodze’’ do perfekcyjnej znajomości języka, opartych przede wszystkim na poszukiwaniu kontaktu z językiem i wydarzeniami związanymi z danym krajem czy kulturą.France-image-858_3020641a-xlarge
W przypadku francuskiego może to być na początek pójście do jednej z restauracji francuskich, prowadzonych przez prawdziwych Francuzów i złożenie zamówienia, a także wymiana kilku grzecznościowych zdań z właścicielem. W zależności od naszych postępów tematyka może ewoluować od dopytywania o składniki w daniach i wymiany uwag na temat pogody do polityki i porównywanie kultury i zwyczajów naszych krajów, historii i wydarzeń aktualnych.
Inną metodą pomagającą w utrwalaniu języka jest regularne oglądanie filmów w obcym języku, co jest bardzo ważne, szczególnie na początku nauki. Oczywiście, można zacząć od bajek , choćby od animowanej wersji Mikołajka, stopniowo przechodząc na dłuższe produkcje i ulubione gatunki. Ważne, aby się osłuchiwać, wsłuchiwać i starać się wyłapać jak najwięcej dźwięków, szczególnie tych które sprawiają nam trudność podczas robienia ćwiczeń z fonetyki.
Namawiam też moich uczniów do oglądania prawdziwych programów telewizyjnych czy seriali. Każdy może znaleźć coś intersującego, a dzięki temu mamy kontakt z autentycznym francuskim, neologizmami czy związkami frazeologicznymi których próżno szukać w książkach.
Zazwyczaj w okolicach 20 marca odbywają się Dni Frankofonii podczas których są organizowane przeglądy piosenki, filmów, degustacje czy konferencje poświęcone krajom francuskojęzycznym. To również dobra okazja, aby pobyć w środowisku frankofońskim i poszerzać znajomość języka i cywilizacji.
Warto też pomyśleć nad zorganizowaniem jakiegoś wyjazdu. Podczas zajęć i poza nimi staramy się stworzyć jak najbardziej francuskie warunki do nauki, ale nic nie zastąpi pobytu w kraju francuskojęzycznym. Z przyjemnością wspominam historie moich uczniów, którzy nieśmiało uczyli się słówek, czasowników, słuchali ćwiczeń fonetycznych i dialogów, niepewnie wyrażając siebie, najpierw w pojedynczych wyrażeniach i pokaleczonych zdaniach, potem w coraz bardziej poprawnych i bogatych wypowiedziach. Każdy ich powrót z francuskojęzycznej voyage zaraża entuzjazmem, pewnością siebie i motywacją do dalszych działań i poszerzenia znajomości języka.
Język, poza systemem znaków, reguł gramatycznych, słów i wyrażeń, jest przede wszystkim narzędziem komunikacji. i okazji do komunikacji trzeba szukać. Oczywiście, można wybrać się na narty, wakacje , kurs językowy… Jeśli koś lubi wyzwania polecam jednak wyjazd do pracy lub na wolontariat. Podczas takich pobytów trzeba mówić, trzeba aktywnie wypełniać obowiązki, a przy okazji można podejrzeć życie prawdziwych Francuzów.
Niech początek stycznia, szczególny czas motywujący do zmian, sprawi byśmy podejmowali dobre decyzje, które zaowocują w przyszłości lepszą znajomością języka.